Aleksander Domogarow
Komentarze (7)
Brał łup,ale wolał wojnę od zdobyczy,złotem za pieśni płacił,za sławą gonił,a o resztę nie dbał.pozdrawiam
Kurcewiczówna zakryła oczy rękoma, a zbielałe i trzęsące się jej wargi powtarzały jakby w gorączce:
- Jezus Maria! Jezus Maria!
A jednak widok, który ją tak przeraził, byłby uradował niejedne oczy dziewczęce, bo aż łuna biła od ubioru i twarzy tego mołojca. Diamentowe guzy jego żupana migotały jak gwiazdy na niebie, nóż i szabla skrzyły się od klejnotów, żupan ze srebrnej lamy i czerwony kontusz podwoiły piękność jego smagłego oblicza - i tak stał przed nią, wysmukły, czarnobrewy, przepyszny, najpiękniejszy ze wszystkich mołojców Ukrainy.
Ale oczy miał zamglone jakby gwiazdy tumanem przysłonięte i patrzył na nią prawie z pokorą, a widząc, że strach nie ustępuje z jej twarzy, począł mówić niskim i smutnym głosem:
- Nie bój się, kniaziówno!
Czy o tym fragmencie mowa? A ksiazke polecam:)))
Nie wiem, co Helena widziała w Namistniku Janie, przeciez Ataman Jurko ja tak kochał!! Ale widac tak musi byc...BIEDAK,RZECZYWISCIE,ALE NIE IDEALIZYJMY PRZESADNIE BOHUNA , BO MA TEZ I WADY, NIE?
PS. TU GO FAJNIE GO OPISAŁ SIENKIEWICZ:)
A przecierz mógłmieć każdą.(TAK PISAŁO W KSIĄŻCE)